Jak zawsze towarzyszyły nam olbrzymie emocje megadawka adrenaliny euforii radości oraz.... upał. Potwory jednak tak jak poprzednio również teraz pokazały świetną kondycję żelazną wolę i MOC - słowem klasa sama w sobie :)
Tu należy wspomnieć o wynikach czyli II m-cu dla Mati (w kategorii wiekowej kobiety 7 lat) oraz pierwsza triathlonowa wspaniałą 6-tka dla Rafała :)
HIP HIP HURRA!!!!!!!
(suf)
Warto zauwazyc ze mamy swietny przyklad jak ktos sie nie uczy na swoich bledach. Sam pisalem w zeszlym roku na maratonach o tym jak sie odzywiac i nawadniac a potem jade na zawody i padam ofiara zaniedbania. 6stka z przodu czyli najgorszy czas w historii :) a to wszystko dla tego ze sie nie nawadnialem prawie wcale przez pierwsze 2 godziny. Coz za glupote placi sie bolesnie najgorszym polmaratonem w historii.
Natomiast Matti wspaniala :)
No comments:
Post a Comment