Saturday, April 9, 2011

Koma 3 Nadchodzi... oglaszam alarm dla Potworow

... za tydzien Cracovia i strach opadl Potwory bo niestety ostatnie 2 tygodnie choroba nie pozwolila mi cwiczyc a i Lila miala malo mozliwosci i bardzo sie stresuje. Ja mialem biec na 3:45 i tutaj... bye bye Maszkaro... nie ma mowy. Lila ma wciaz dobra szanse na zakrecenie sie kolo 3:59:xx jest wytrenowana jak smok. Tetno wskazuje bardzo wysoka wydolnosc organizmu i male zmeczenie przy dosc wysokim wysilku :) Jest dobrze a nawet lepiej... ale Henka sie bardzo denerwuje. To w koncu dopiero jej 2gi Maraton.

... za 6 tygodni IM70.3 Austria... boje sie bo nie ma wystarczajaco czasu na rowerowanie. Tutaj tez pogoda i choroba pograzyly moje plany i jestem 2 tygodnie w tyl. W miedzyczasie jeszcze 135 km roweru w Trzebnicy z Szerszeniami :)

No comments:

Post a Comment